„Barbarzyńska” depilacja
Chwila prawdy
Oto postanowiłem napisać szczery artykuł, którego tematem będzie depilacja. Nazbyt często karmi się nas – zarówno kobiety, jak i mężczyzn – opowieściami przystrojonymi w naukowe terminy, z których wynika, że wszystko w życiu przychodzi łatwo i lekko. Tak niestety nie jest.
Z racji, że obecnie depilacja interesuje nie tylko panie, ale i panów, temat ten wart jest uczciwego przedstawienia. Nie na darmo mamy dość spore rzesze niezadowolonych, dla których dana metoda okazała się mało skuteczna lub zbyt bolesna. Jedni wolą taką metodę a odrzucają inne jako nieskuteczne. Z kolei inni zachwalają to, co ich adwersarzom wydaje się kiepskie.
Depilacja pojawia się już nie tylko na forach kobiecych. Dyskutują o niej mężczyźni i podpatrują panie, które, nie ma co ukrywać, mają w tym zakresie dużo większe doświadczenie. Podobnie jak niegdyś kobiety, tak teraz oni zaczęli nagle narzekać, że depilacja jest bardzo bolesna i nieprzyjemna.
Pomiędzy barbarzyństwem a cywilizacją
Nie da się zaprzeczyć, ani też nie ma sensu posługiwanie się eufemizmami. Depilacja jest zabiegiem barbarzyńskim. Podobnie jak wiele innych. Choćby takie przekłuwanie uszu pod kolczyki. Już słyszę głosy oburzenia. Wszak właśnie depilacja to przejaw naszego ucywilizowania. W pewnym sensie tak i te dwa ujęcia wcale się nie wykluczają. Zarówno depilacja, jak i golenie twarzy były stosowane w starożytnym Rzymie i uważano je za wyróżnik pośród barbarzyńskich ludów.
Ujmijmy to tak. Efekt, jaki daje ostatecznie depilacja jest bardzo cywilizowany. Gładka i lśniąca skóra, która przyciąga wzrok. Jednak sam zabieg to zazwyczaj barbarzyństwo. Wie o tym każda kobieta i każdy mężczyzna, który przeprowadzał choć raz depilację. Wystarczy się wsłuchać w reakcje swojego ciała, by nie trzeba już przytaczać więcej argumentów.
Nie powinno być zaskoczeniem, że w związku z tym depilacja jest zabiegiem dość bolesnym. Najbardziej boli na początku, lecz z czasem ciało się przyzwyczaja i poziom bólu jest znacznie mniejszy. Tyle tytułem pocieszenia.
Od czego zacząć?
Skoro więc na samym początku depilacja jest tak uciążliwa, to najlepszym wyjściem będzie udanie się na kilka pierwszych zabiegów do kosmetyczki. Najgorsze co można zrobić, to użyć zwykłej golarki elektrycznej. Wprawdzie jest to dość łatwe i wygodne rozwiązanie, ale dające słabe efekty. Trzeba pamiętać, że trwała depilacja polega na wyrywaniu włosków wraz z cebulkami. Gdy się je tylko przycina, włosy wzmacniają się i rosną bardziej gęsto.
Obecnie najczęściej chyba stosowana jest depilacja woskiem. Popularność zeskala sobie dzięki stosunkowo długiemu okresowi trwałości. Niestety wiąże się też chyba z największym bólem. Przy kilku pierwszych razach mogą pojawić się dwa podstawowe problemy. Pierwszy z nich to wspomniany ból, a drugi brak dokładności związany z niedoświadczeniem. To właśnie dlatego najlepiej zaczynać u kosmetyczki. Podobnie wygląda sprawa, gdy w grę wchodzi depilacja pastą cukrową i mimo, że jest nieco mniej bolesna, trzeba mieć trochę doświadczenia i wprawy. Jeśli któraś z pań nie chce korzystać z usług kosmetyczki, choćby ze względów finansowych lub czasowych, może poprosić o pomoc bardziej doświadczoną koleżankę. Nieco gorzej mają panowie. Tu raczej ze względów kulturowych nie prosi się kolegę o pomoc, ale przecież można zwrócić się do żony lub partnerki.
Jeszcze dziesięć lat temu depilacja laserem mogła być przeprowadzana tylko i wyłącznie pod nadzorem lekarza. Później upowszechniła się w salonach kosmetycznych, a ostatnio można nawet kupić urządzenia do zastosowania w domu. W tym przypadku ból jest znacznie mniejszy i niewątpliwie jest to dobra metoda.
Chyba najmniej bolesna depilacja, choć równocześnie bardzo niedoceniana, to ta przeprowadzana za pomocą specjalnych kremów. Nie ulega wątpliwości, że wiele osób zniechęciło się do kremów w czasach, gdy nie były one zbyt skuteczne. W ciągu ostatnich kilku lat nastąpiły poważne zmiany w tym zakresie i dziś taka depilacja wydaje się jedynym z najlepszych rozwiązań.
Depilacja kremem ma charakter chemiczny, a nie tylko mechaniczny. Składniki preparatu wnikają w skórę i rozpuszczają znajdujące się pod nią końcówki włosów wraz z cebulkami. Dzięki temu osiąga się długotrwały efekt. Gdy po kilku minutach następuje zerwanie zaschniętego kremu wraz z włosami, ból jet niewielki, gdyż cebulki są już znacznie osłabione. Włosy odrastają powoli i są coraz słabsze.
Taka depilacja może budzić pewne obawy z powodu reakcji chemicznych, a więc także podrażnień skóry. Jednak dobre kremy są tak przygotowane, by nie dochodziło do tego typu reakcji. Każdy musi sam zdecydować, jaką formę „barbarzyństwa” sobie zaaplikować. Niewątpliwie współczesne metody są mniej bolesne, to jednak jak dotychczas, depilacja łączy się z odrobiną bólu. Czego jednak nie zrobimy, by lepiej wyglądać?
4,80_S
Podobne artykuły:

[...] Depilacja przebiega w bardzo prosty sposób. Revitol Hair Removal Cream nakładamy na określone miejsce ciała, ale staramy się go nie rozcierać. Teraz wystarczy poczekać kilka minut. Najlepiej ok 8-10, lecz nie dłużej. Następnie nakłada się papierowy ręcznik i energicznie zrywa zaschnięty krem wraz z włosami. Poziom bólu? Stosunkowo niewielki. [...]